Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kresy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kresy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 lutego 2024

Polonia Karwina - duma Zaolzia

PKS Polonia Karwina. Polska duma Zaolzia




Na terenie zamieszkałym w większości przez Polaków, ale administracyjnie należącym do Czechosłowacji, powstał klub, który po kilku latach działalności był drzazgą w oku władz i dumą polskich kibiców. I to w czasie trudnych politycznych relacji z południowym sąsiadem. Była niedziela, 13 listopada 1938 roku. W całym kraju obchodzono uroczystość odzyskania przez Polskę niepodległości. Rocznica był okrągła, bo dwudziesta. Ulicami kroczyły wojskowe defilady. Nie brakowało występów artystycznych. Sportowcy też świętowali.

 W najbardziej znany sobie sposób, na boisku. Z tej okazji w Warszawie przy ulicy Konwiktorskiej doszło do spotkania imienniczek, dwóch Polonii –- tej stołecznej i gości z Karwiny. Mecz miał charakter towarzyski. Warszawiacy wygrali 6:3. Ale przyjezdni pozostawili dobre wrażenie. „Kurjer Warszawski” pisał nazajutrz: „Zespół drużyny karwińskiej zaprezentował się optycznie nieźle. Ale ładnym akcjom brakło wykończenia. Wyróżniamy u ślązaków skrzydłowych i bramkarza”. Gra zapadła w pamięci jeszcze z kilku powodów. PKS Polonia Karwina zawitała do stolicy nieco ponad miesiąc po wkroczeniu wojska polskiego na Zaolzie, terenu spornyego pomiędzy Warszawą a Pragą. Zespół z Karwiny od lat krzewił polskość wśród tamtejszych mieszkańców. I pewnie dlatego został tak entuzjastycznie przywitany przez kibiców „Czarnych Koszul”. Reakcja publiki była tak nietuzinkowa, że sprawozdawca „Przeglądu Sportowego” zatytułował swój artykuł dość wymownie: Widownia Polonii zmienia zwyczaje dopingując gości. Dalej tak pisał: „Po raz pierwszy zdarzył się fakt, że na boisku przy ul. Konwiktorskej, publiczność dopingowała nie swoich pupilów, a ich przeciwników. To najlepiej świadczy z jakim sercem przyjęto sympatycznych piłkarzy z Zaolzia”. By zrozumieć symbolikę tego piłkarskiego pojedynku, trzeba cofnąć się około dwadzieścia lat wstecz… 

 Konflikt o Zaolzie Na kilka dni przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości, 5 listopada 1918 roku, lokalne rady narodowe, polskie i czeskie, na Śląsku Cieszyńskim doszły do porozumienia, by nowe granice państw wyznaczyć wedle kryterium narodowościowego. A Zaolzie w większości zamieszkiwała ludność polska. Był to też obszar bogaty, choćby w kopalnie węgla kamiennego i z gospodarczego punktu widzenia, cenny. Praga nie akceptowała takiego rozwiązania. W styczniu 1919 roku rozpoczął się konflikt zbrojny o te ziemie. W rolę mediatorów włączyły się państwa zachodnie i koniec końców ustalono nowe granice. Śląsk Cieszyński podzielono, a wieloetniczna Karwina znalazła się po czesko-słowackiej stronie. Konflikt o Zaolzie, przez całe dwudziestolecie międzywojenne, był kością niezgody pomiędzy oboma państwami. Polacy mieszkający na tych terenach byli szykanowani i prześladowani. Prowadzono wobec nich politykę asymilacyjną. I w takich warunkach, można by rzec w samym środku ogniska, zaczął działać klub Polonia Karwina. Zarząd, który tchnął nowe życie Polski Klub Sportowy Polonia Karwina powstał w sierpniu 1919 roku jako sekcja miejscowego „Sokoła”. Niemniej w monografii z okazji piętnastolecia istnienia za oficjalną datę powstania podaje się 21 listopada 1920 roku. Przez lata funkcjonowało w klubie dziewięć sekcji, choć pierwsze kroki łatwe nie były: „Trudne były jego początki. Jak zwykle. Praca nie miała ciągłości. Zarząd klubu w braku lokalu –- nawet najskromniejszego –- odbywał swe zebrania pod gołym niebem. Niezbyt równy kamień zastępował stół obrad, a zielona murawa stołki. Może niektórzy pamiętają te czasy. Zebrania te urządzano najczęściej przy Doleżalu...” – pisano przy okazji trzydziestolecia powstania klubu. Klub przyjmuje barwy biało-czerwone, nawiązujące do symboli Polski. Zrzesza głównie ludność polską, która wobec politycznych decyzji, została włączona do Czechosłowacji. Kultywuje polskie tradycje i rozwija się.

 W 1922 roku rozgrywa osiemnaście spotkań na terenie Śląska. Ma też w swoim posiadaniu sprzęt sportowy, który „stanowią: 2 garnitury koszulek (22 sztuki), 20 par spodenek, 11 par pończoch, 13 par butów, 4 płaszcze piłki nożnej, 2 dętki, 1 pompka, oraz 2 przyrządy do sznurowania piłki". Przychodzą też pierwsze sukcesy sportowe. Polonia Karwina wygrywa ligę okręgową w 1921, 1923 i 1928 roku i gra w fazie finałowej mistrzostw Czechosłowacji. I nagle przychodzi czas zastoju. W latach 1925-1926 biało-czerwoni z Karwiny rozgrywają raptem kilka meczów. Do tego szeregi klubu opuszczają kolejni członkowie. Następne dwa lata nie są lepsze. Na domiar złego umiera prezes, p. Paździora, a finanse są w opłakanym stanie. Po głowach pozostałych działaczy chodzi nawet myśl, by Polonię rozwiązać. I przychodzi rok 1929, a wraz z nim zebranie, które powołuje nowy zarząd. Ten rusza do wytężonej pracy. „Poloniści” rozsyłają do organizacji i klubów w Polsce listy z prośbą o wsparcie. Prośby, warto dodać, skuteczne. Klub odłącza się również od „Sokoła”. Świeży pogląd i zapał sprawiają, że rośnie liczba jego członków. Działacze dążą też do otwarcia własnego boiska. „Po znacznych wysiłkach Zarządu, opartego na interwencjach p. burmistrza Karwiny dra Olszaka Wacława, zyskano dogodny teren od dra Larischa obok dworca kolejowego. Teren ten najęto na okres 10-ciu lat za roczną opłatą Kć 3.000” – pisano w monografii. Początek lat 30. to czas, gdy Polacy w Karwinie mogą czuć dumę ze swojego klubu. Zespół gra mecz towarzyski z Garbarnią Kraków, mistrzem Polski z 1931 roku. Co prawda przegrany, ale jednak! Zdobywa też puchar miasta. Drużyna piłkarska jest wzmacniana kadrowo, dzięki czemu może już w 1933 roku konkurować choćby z Ruchem Hajduki Wielkie, przyszłym mistrzem Polski (wygrana 4:2). Rok później zespół zdobył tytuł mistrza Cieszyńskiej Żupy Footballowej, awansując do Dywizji Morawsko-Śląskiej. Dobrze wiodło się też młodzieży. Te sukcesy przyciągały ludzi – i to w tysiącach - na trybuny. Ale gdzie upatrywać ich przyczyny, prócz bardzo dobrego zarządzania? Albert Suski: „Dawne to zdają się być lata; ale pamiętam je dobrze. Któż ze starych sympatyków nie pamiętałby tych lat? Polonia jest w doborowym towarzystwie klubów «dywizji» morawsko-śląskiej. Graczy zazdroszczą jej nawet zespoły ligowe. Bo, jest czego zazdrościć. Chłopcy reprezentują nie tylko wysoki poziom gry, ale –- co jest równie ważne –- wysoki poziom moralny. To prawdziwi sportowcy.” Igrzyska polonijne i niesprawiedliwość W 1934 roku w Warszawie rozegrana została pierwsza edycja Polonijnych Igrzysk Sportowych. Wydarzenie to było okazją do sportowej rywalizacji pomiędzy Polakami mieszkającymi poza granicami kraju. 1 sierpnia na warszawskim stadionie Wojska Polskiego zjawiło się trzynaście reprezentacji. Wśród nich byli piłkarze Polonii, którzy reprezentowali Czechosłowację. Zawody te rozpoczął swym orędziem prezydent Ignacy Mościcki. Potem uczestnicy przemaszerowali w uroczystym pochodzie. I do 5 sierpnia rywalizowali o tytuły. Turniej futbolistów odznaczył się dużą kulturą gry, zawodników nazwano wręcz „dżentelmenami”. Piłkarze z Karwiny rozpoczęli zmagania od wysokiego zwycięstwa z Austrią (8:0). Później wygrali półfinał z Rumunią (4:2), by w finale pokonać Niemców (2:0), wykorzystując błędy bramkarza. Jego vis-à-vis, Józef Matejko, wspominał już po wojnie: „"Byliśmy zdecydowanie najlepsi spośród wszystkich zespołów piłkarskich z różnych krajów świata: Rumunii, Francji, Niemiec, Łotwy, Litwy i innych, tak europejskich, jak i zamorskich. Bawiliśmy wtedy w Warszawie przez 3 tygodnie.”".7 Radość po sukcesie zapanowała nie tylko wśród graczy. Świętowali i kibice, którzy pozostali na Śląsku Cieszyńskim. W artykule „Naszego Kraju” jeden z nich pisał tak (pisownia oryginalna): „Jakech sie dowiedziol, że nasi chłapcy sóm na piyrwszym miejscu, toch hnetka żech se zaszeł do polskigo cieszyna se wypić monopolki na ich zdrowi”. A w Karwinie, na dworcu kolejowym wygranych witały tłumy. To też pewien symbol… Dwa lata później piłkarze zanotowali kolejny, bardzo znaczący wyczyn. Ugrali sobie awans do Ligi Morawsko-Śląskiej, przedsionka najwyższych rozgrywek czesko-słowackich. I w tamtej kampanii na własnej skórze przekonali się, jak bardzo kwestia narodowa może wypaczyć boiskową rzeczywistość. Biało-czerwoni z Karwiny spotykali się z niesprawiedliwością. Karano ich walkowerami, przeciwnicy grali wobec nic bardzo fizyczny futbol, a sędziowie gwizdali zwyczajnie przeciwko. Po jednym z meczów oceniono pracę arbitra: „Popsuł jednakże wysoce nieudolny i stronniczy sędzia Majdl. Osobnik ten wziął piszczałkę do ust z wyraźnym celem dopomożenia gościom do zwycięstwa.” Na jakiś czas nawet zawieszono klub. „Decyzja była pochopna i niesprawiedliwa. Kosztowała Polonię utratę wielu cennych punktów. Zajmowała ona pierwsze miejsce w «dywizji»; decyzja władz piłkarskich okazała się mocniejszą niż strzały napastników drużyn, rywalizujących o palmę pierwszeństwa. Każdy mecz Polonii kończył się «na sucho» — «walkowerem»”. Ekscesy i likwidacja Polonia z ligi spadła, inaczej być nie mogło.

 Po zajęciu Zaolzia przez wojska polskie w marcu 1939 roku drużyna stanęła do rywalizacji w śląskiej A-klasie. We wrześniu przyszła wojna i futbol zszedł na dalszy plan. W czasie II wojny światowej zginęło wielu „"Polonistów”". W Oświęcimiu zginął długoletni sekretarz Ernest Kubieńka, jeden z tych, którzy w latach 30. wyciągali klub z tarapatów.

 Po 1945 roku biało-czerwoni starali się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Karwina znów była miastem czechosłowackim. Trudności było wiele, ale klub zapraszał na mecze do siebie zespoły z Polski. Seniorzy grali w cieszyńskiej żupie, a w 1947 roku na murawach pojawiła się drużyna juniorów. Tyle że już rok później, w październiku 1948, w oczy Polonii zajrzała realna groźba likwidacji… W meczu ligowym doszło do zamieszek, w których ucierpiał sędzia. „Sport i Wczasy”, tygodnik, który wiele miejsca poświęcał sportowi polskiemu w Czechosłowacji, relacjonował: „Na boisku Polonii w Karwinie doszło do niemiłego iIncydentu, kiedy rozgoryczeni błędnymi i stronniczymi decyzjami sędziego Warkoczka, widzowie wtargnęli po zakończeniu meczu na boisko i poturbowali go. Główną winę ponosi tu Cieszyńska Żupa Piki Nożnej, ponieważ wydelegowała do tak ważnego meczu tak nieudolnego arbitra, który już przed kliku tygodniami spowodował podobne ekscesy na boisku Sokoła Czeski Cieszyn (również w meczu z Meteorem Orłowa).” Po tych wydarzeniach, w następnych ligowych kolejkach, Polonię karano walkowerem. Cztery lata później decyzją władz czeskich PKS Polonia Karwina i inne kluby polskie została ostatecznie rozwiązana. Nigdy nie udało się jej wskrzesić. A była klubem, który w dwudziestoleciu międzywojennym był dumą Polaków na Zaolziu… 

 Opracowanie: Tomasz Sowa
baza.polonika.pl

czwartek, 6 sierpnia 2020

Pogoń współczesna cz. II

Poniżej znajdują się jedyne w Polsce statystyki odrodzonej Pogoni Lwów. Można się nimi dzielić ale prosiłbym o podanie za każdym razem źródła.



                                        Premier liga obwodu lwowskiego - V poziom rozgrywek



                                                                                      2018


15 IV 2018 Junist Hujcze-Pogoń 0-0
22 IV 2018 Pogoń-Kordia Murowane 2-0
29 IV 2018 Łokomotyw Rawa Ruska-Pogoń 0-1
2 V 2018 Pogoń-Energetyk Dobrotwór 5-1
6 V 2018 Pogoń-Dumna Remenów 1-1
12 V 2018 Górnik Nowojaworów-Pogoń 1-1
23 V 2018 Pogoń-FC Mościska 3-2
27 V 2018 FC Sambor-Pogoń 2-0
3 VI 2018 Pogoń-SKK Demnija 1-0
10 VI 2018 Junist Białka Wielka-Pogoń 2-0
13 VI 2018 Pogoń-FK Mikołajów 1-1
24 VI 2018 Feniks-Stefano Pidmonastyr-Pogoń 1-1
5 VIII 2018 Pogoń-Junist Hujcze 0-2
12 VII 2018 Kordia Murowane-Pogoń 0-5
18 VIII 2018 Pogoń-Łokomotym Rawa Ruska 1-3
30 VIII 2018 Dumna Remenów-Pogoń 2-1
8 IX 2018 Pogoń-Górnik Nowojaworów 2-1
16 IX 2018 FC Mościska-Pogoń 4-1
23 IX 2018 Pogoń-FC Sambor 1-1
11 X 2018 SKK Demnija-Pogoń 3-2
14 X 2018 Pogoń-Junist Białka Wielka 0-2
21 X 2018 FK Mikołajów-Pogoń 2-1
28 X 2018 Energetyk Dobrotwór- Pogoń 0-0
4 XI 2018 Pogoń-Feniks-Stefano Pidmonastyr 0-2




miejsce drużyna mecze zwycięstwa remisy  porażki bramki punkty
I Junist Białka Wielka 24 18 0 6 40-15 54
II SKK Demnija 24 16 5 3 41-14 53
III FK Mikołajów 24 15 4 5 55-24 49
IV Feniks-Stefano Pidmonastyr 24 13 6 5 47-32 45
V FC Sambor 24 11 6 7 47-27 39
VI Dumna Remenów 24 10 5 9 49-37 35
VII Łokomotyw Rawa Ruska 24 10 4 10 27-28 34
VIII Junist Hujcze 24 9 7 8 26-29 34
IX Pogoń 24 7 7 10 30-34 28
X FC Mościska 24 6 7 11 34-35 25
XI Górnik Nowojaworów 24 5 8 11 24-37 23
XII Kordia Murowane 24 3 3 18 19-70 12
XIII Energetyk Dobrotwór 24 1 2 21 18-75 5


Turniej Ernesta Justa 2019

Faza grupowa

2 II 2019 Pogoń- FC Wowczatyce 0-0
9 II 2019 Pogoń- Łegiń Brzuchowice 2-1
17II 2019 Pogoń-FC GałkatZubr Zubra 3-1
 1/16
3 III 2019 Pogoń-FC Szpil Szpilczyna 1-1 k.4-5

                                        Premier liga obwodu lwowskiego - V poziom rozgrywek



                                                                                      2019


7 IV 2019 Energetyk Dobrotwór- Pogoń 0-3
14 IV 2019 Pogoń-Junist Hujcze 1-1
20 IV 2019 Łokomotyw Rawa Ruska-Pogoń 2-1
1 V 2019 Pogoń-FC Lwów-Sokół Borszowice 4-1
5 V 2019 Górnik Nowojaworów-Pogoń 1-0
12 V 2019 Pogoń-SKK Demnija 0-3
19 V 2019 Dumna Remenów-Pogoń
25 V 2019 Hałyczyna Drohobycz-Pogoń 0-3
2 VI 2019 Pogoń-Feniks-Stefano Pidmonastyr 1-2
11 VI 2019 FC Mościska-Pogoń 1-3
16 VI 2019 Pogoń-Junist Białka Wielka 3-6
22 VI 2019 FC Mikołajów-Pogoń 4-0
30 VI 2019 Pogoń-FC Sambor 3-1
11 VIII 2019 Pogoń-Energetyk Dobrotwór 2-1
18 VIII 2019 Pogoń-Łokomotym Rawa Ruska 2-3
24 VIII 2019 FC Lwów-Sokół Borszowice-Pogoń 0-3 val
1 IX 2019 Pogoń-Górnik Nowojaworów 3-1
15 IX 2019 SKK Demnija-Pogoń 2-0
22 IX 2019 Pogoń-Hałyczyna Drohobycz 2-1
1 X 2019 Feniks-Stefano Pidmonastyr-Pogoń 4-2
6 X 2019 Junist Hujcze-Pogoń 0-4
13 X 2019 Junist Białka Wielka-Pogoń 2-0
27 X 2019 Pogoń- FC Mikołajów 1-3
3 XI 2019 FC Sambor-Pogoń 2-3


miejsce drużyna mecze zwycięstwa remisy  porażki bramki punkty
I FC Mikołajów 22 19 2 1 80-14 59
II Junist Białka Wielka 22 19 2 1 67-15 59
III SKK Demnija 22 16 3 3 65-18 51
IV Feniks-Stefano Pidmonastyr 22 12 4 6 51-35 40
V Pogoń 22 10 1 11 41-40 31
VI Górnik Nowojaworów 22 8 5 9 31-33 29
VII FC Sambor 22 7 7 8 40-39 28
VIII Hałyczyna Drohobycz 22 4 8 10 20-35 20
IX Junist Hujcze 22 4 6 12 26-61 18
X Łokomotyw Rawa Ruska 22 4 5 13 21-50 17
XI FC Lwów-Sokół Borszowice 22 5 1 16 27-68 16
XII Energetyk Dobrotwór 22 1 2 19 23-84 5
XIII FC Mościska            
XIV Dumna Remenów            
Dumna Remenów i FC Mościska wycofały się z rozgrywek po rozegraniu kilku spotkań. Wyniki uch spotkań zostały anulowane.

Turniej Ernesta Justa 2020

Faza grupowa

9 II 2020 Pogoń-Karpaty Kamionka Buska 4-2
16 II 2020 Pogoń-Sokół Sokolniki 4-1
23 II 2020 Pogoń-Niva Dublany 8-1
   1/16  
1 III 2020 Pogoń-Leo-Ceramics Lwów 3-1
1/8
7 III 2020 Pogoń-Bohun Podzwierzyniec 2-2 k:5-4
1/4
27 VII 2020 FC Mikołajów-Pogoń 2-0

wtorek, 28 lipca 2020

Niezwykła historia Sparty Kowno

Kowno obecnie to drugie miasto Republiki Litewskiej. A jeszcze 100 lat temu było nadniemeńskim grodem granicznym, przez który odbywał się wjazd na tereny byłego Królestwa Kongresowego. W tym mieście Polacy stanowili wtedy nieznaczną większość mieszkańców.
Jeszcze w 1919 roku, gdy powstawała m.in. przy pomocy Niemiec, przedwojenna Republika Litewska, Polacy zdobyli większość w tamtejszej radzie miejskiej. Lecz powoli zarówno proporcje narodowościowe, jak i znaczenie Polaków na tych terenach zmieniało się.
Z chwilą powstania Republiki Litewskiej, państwa wrogo wówczas nastawionego do II Rzeczypospolitej, Polacy stanowili tak jak teraz jedną ze znaczących mniejszości narodowych. Na terenie Republiki Litewskiej według oficjalnych danych Litwinów było ok. 80 proc., Żydów ok. 8 proc., a Polaków ok. 3 proc., czyli ok. 65 tys. osób. Na podstawie wyników wyborów można jednak szacować, że Polacy stanowili ok. 10 proc. ludności, czyli blisko 202 tys. osób. W samym Kownie najliczniejsi byli Żydzi (31,8 proc.). Polacy stanowili 31,5 proc., Litwini byli na trzecim miejscu (29,9 proc.).
Nacjonaliści litewscy już wtedy twierdzili, że Polacy to spolonizowani Litwini i dążyli do likwidacji szkolnictwa polskiego. Polityka litewska zasadniczo w okresie międzywojennym charakteryzowała się mniej lub bardziej nasilającymi się represjami wobec mniejszości polskiej.
Trudne początki
Już w 1920 r. usiłowano założyć polski klub w Kownie, ale władze litewskie odrzuciły jego statut. Dopiero na początku 1926 r. zezwolono na powołanie Polskiego Klubu Sportowego „Sparta” w Kownie.
Sukcesy odnosiła drużyna piłkarska, która w 1927 r. awansowała do I ligi i grała tam przez kilka sezonów. Trzy lata później w wyniku reformy rozgrywek „Sparta” wraz z innymi klubami mniejszościowymi została przeniesiona do niższej klasy rozgrywkowej. Spowodowało to ucieczkę co lepszych graczy do klubów litewskich. Po mimo tych trudności działacze „Sparty” stworzyli aż trzy drużyny piłkarskie. Pierwsza z nich po barażowym meczu z ostatnim klubem ekstraklasy Makkabi Kowno uzyskała ponownie awans. Jednakże działacze litewscy pozbawili ją przy zielonym stoliku sukcesu, odwołując się do zapisów proceduralnych regulaminu rozgrywek.
Duży rozgłos „Sparcie” przyniósł jej kolarz Włodzimierz Jankowski, który został powołany do litewskiej ekipy olimpijskiej na Igrzyska w Amsterdamie w 1928 r. Natomiast w 1929 r. zatwierdzono utworzenie oddziałów zamiejscowych. Do początku lat trzydziestych współpraca ze stroną litewską układała się w miarę dobrze. W 1932 r. Stefan Perkowski – wiceprezes Sparty Kowno – został nawet wybrany do zarządu ligi piłkarskiej.
Przełomowym okresem w działalności klubu był rok 1934, kiedy to liczba nowych członków wzrosła prawie dwukrotnie z 233 w 1933 r. do 419. Najchętniej uprawiano piłkę nożną. Działały także sekcja bokserska, sportów wodnych, szachowa i tenisa stołowego. W trzech czołowych oddziałach Sparty (Kowno, Poniewież, Wiłkomierz) podejmowano próby rozszerzenia działalności. Charakterystyczne było dążenie strony polskiej do zaznaczenia obecności na polu sportowym. Było to konieczne zwłaszcza w kontekście rozproszenia mniejszości polskiej na Litwie. Pomimo dynamicznego rozwoju sportu polskiego na Litwie, reprezentanci mniejszości polskiej nie wzięli udziału w 1934 r. w igrzyskach Sportowych Polaków z Zagranicy i Wolnego Miasta Gdańska. Na drodze stanęły zaognione stosunki polsko-litewskie.
Litewskie prześladowania
Pod koniec 1935 r. zaczęto odnotowywać wzrost prześladowań i represji w odniesieniu do polskiej działalności sportowej. Dowodem tego może być sprowokowany 15 listopada 1935 r. w Wiłkomierzu incydent z członkami „Sparty”, którzy w czasie meczu dwóch drużyn litewskich wdali się w awanturę z kibicami. Policja, wyolbrzymiając całe zdarzenie, nadała mu charakter „wystąpień antypaństwowych”. W wyniku tego, już następnego dnia, komendant powiatu wydał nakaz zamknięcia oddziału „Sparty” w Wiłkomierzu na czas nieokreślony. Podobne incydenty miały miejsce także w innych miejscowościach, np. w Janowie (3.10.1936 r.). Sporo zamieszania powodowały także dezercje i wystąpienia prolitewskie niektórych Polaków, którzy uczestniczyli nawet w antypolskich wiecach lub jak Władysław Komar (starszy) po wstąpieniu do litewskiego klubu sportowego namawiali również do tego kroku wielu innych członków „Sparty”.
Dyskryminacja sportu polskiego znalazła swój finał 16 stycznia 1937 r. Tego dnia 16 klubów litewskich i 2 żydowskie wręczyły dyrektorowi Izby Wychowania Fizycznego w Kownie oświadczenie, iż zrywają wszelkie kontakty z Polskim Klubem Sportowym „Sparta”. W dokumencie stwierdzano, że „decyzję swą motywują brutalnym zachowaniem się członków »Sparty« podczas gry i demonstracyjnym używaniem przez nich języka polskiego. Ponadto przy każdej okazji, gdy zbierze się większa ilość publiczności naigrywają się z języka litewskiego”.
Niemal wszędzie, gdzie pojawili się polscy sportowcy, kluby popierające bojkot odmawiały w udziału w rywalizacji z nimi. Zdarzały się jednak kluby litewskie, które, nie zważając na bojkot, podejmowały polskich sportowców, tak np. było w Wiłkomierzu, gdzie doszło do spotkania piłkarskiego z drużyną „Szaulysa”. Śladem tym poszły także zespoły LGSF oraz klub robotniczy „Amlit”. Nadal kontakty z polskimi drużynami utrzymywały kluby niemieckiej „Olimpii” (dawniej KSK – „Kultus”), które nie poparły bojkotu.
Uniemożliwiano również występy drużyn polskich na innych imprezach litewskich. Szczególnie dyskryminowano te, które reprezentowały wysoki poziom sportowy. Przekonała się o tym polska czwórka wioślarska, która dwukrotnie zajmowała I miejsce w zawodach o puchar ministra komunikacji, rozgrywanych w Kłajpedzie. W przypadku powtórzenia sukcesu po raz trzeci puchar by przeszedł na własność „Sparty”.
Likwidacja „Sparty”
W sylwestra, 31 grudnia 1937 r., wydano zarządzenie, na podstawie którego dokonano likwidacji „Sparty”. Cały jej majątek, zgodnie ze statutem, miał być przekazany Polskiemu Towarzystwu Dobroczynności. Tak kończyła się historia Polskiego Klubu Sportowego „Sparta”, ale nie kończyła się jeszcze walka o nowe oblicze polskiego sportu na Litwie. Ostatnia nadzieja, na cofnięcie zakazu działania „Sparty”, po kolejnych poprawkach statutu, jakie przedłożono w MSW definitywnie została przekreślona 4 stycznia 1938 r. Tego dnia strona polska otrzymała pismo, które zdecydowanie stwierdzało, iż żaden statut „Sparty” nie zostanie już zatwierdzony. W tej sytuacji postanowiono opracować statut dla Polskiego Klubu Sportowego w Kownie, któremu nadano nazwę „Slavia”. 27 stycznia 1938 r. przedłożono go litewskim władzom sportowym do oceny.
Odpowiedź z Izby Sportowej nadeszła 18 marca 1938 r. Stwierdzano w niej, że statut został przyjęty i skierowany do litewskiego MSW w celu ostatecznego zatwierdzenia. Należy domniemywać, że pośredni wpływ na tę decyzję Izby Sportowej mogło mieć nawiązanie relacji dyplomatycznych z Polską w marcu 1938 r.,
Mimo nawiązania oficjalnych stosunków polsko-litewskich, oczekiwanie na zatwierdzenie statutu PKS „Slavii” przez MSW przedłużało się. Stan taki, pełen niepewności i wyczekiwania, nie nastrajał do aktywnej pracy. Dopiero 26 czerwca 1939 r. nadeszła wiadomość z MSW, w której donoszono, że sprawa została nareszcie załatwiona. Statut PKS „Slavia” wpisano do księgi rejestrów stowarzyszeń w dniu 23 czerwca 1939 r. pod numerem 9091. Zamierzano uruchomić, podobnie jak było to dawniej, oddziały terenowe. W tym celu przygotowano odpowiednie pismo do władz litewskich, w którym zwrócono się o wydanie zgody na otwarcie 7 oddziałów w: Jeziorosach, Kalwarii, Kownie, Kiejdanach, Olicie, Poniewieżu i Wiłkomierzu. Wniosek w tej sprawie złożono 11 lipca 1939 r. Na reakcję ministra nie trzeba było długo czekać. Zdecydowana odmowa, a praktycznie zakaz rozszerzania „Slavii” na inne tereny nadszedł już 15 lipca 1939 r.
Okoliczności, które powstały, niejako zobowiązywały organizatorów „Slavii” do złożenia kolejnego odwołania od wydanej decyzji. Prośbę o ponowne rozpatrzenie możliwości powołania oddziałów złożono w MSW 21 lipca 1939 r. Uzasadniając wniosek, zwracano uwagę, że zgodnie z obowiązującą ustawą o stowarzyszeniach, najpóźniej po 6 miesiącach od zarejestrowania organizacji powinna ona wyłonić zarząd. Wybór zarządu uzależniano od powołania oddziałów, co miało być zgodnie z zatwierdzonym statutem.
Władze litewskie nie przejawiały żadnych skłonności do ustępstw. Całą sprawę przeciągano, by rozpatrzyć ją dopiero 14 marca 1940 r. Zwrócono wówczas uwagę, że sześciomiesięczny termin statutowego powołania władz Klubu minął i tenże Klub można uznać za nie istniejący.
***
Przeciwności związane z utrzymaniem polskich stowarzyszeń sportowych i młodzieżowych najlepiej dowodzą, jak trudno było utrzymać normalną, codzienną pracę organizacyjną w polskim środowisku mniejszościowym na Litwie. Obecnie podobne problemy ma sport polski na Litwie zwłaszcza w sprawach finansowych. Świadczy o tym np. wycofanie Klubu Sportowego Polonia Wilno z rozgrywek I ligi Litwy (zaplecze tamtejszej ekstraklasy). Pozostaje mieć nadzieję, ze po chwilowym kryzysie sport polski na Litwie, jak feniks z popiołów, odrodzi się.
Należy mieć nadzieję, że relacje polsko-litewskie zwłaszcza w kwestiach mniejszościowych będą normalne, tak jak to ma miejsce np. na czeskim Zaolziu. Wtedy może będzie możliwe upamiętnienie w Kownie przez Fundację Dziedzictwo Kresowe stosowną tablicą Polskiego Klubu Sportowego „Sparta”.
Robert Trzaska
Wiceprezes Fundacji Dziedzictwo Kresowe
Myśl Polska, nr 21-22 (25.05-1.06.2014)
Literatura:
Andrzej Gąsiorowski, „Polski ruch sportowy w Republice Litewskiej 1919-1940”, Olsztyn 2001;
Bogdan Kołodziej, „Dzieje Polonii w zarysie 1918-1939”, Warszawa 1991;
Henryk Mażul (red.), „Do mety Wilią znaczonej. Sport polski na Litwie: historia i teraźniejszość”. Wilno 2005;
Stefan Starzyński, „Litwa – zarys stosunków gospodarczych” – Warszawa 1928, reprint 1992